what

Co powiedziałbyś młodszemu sobie?

Trafiłem dziś na ten obrazek w internecie i zamarłem na moment. Napis na nim zmusił mnie do refleksji i zastanowienia się nad tym, co by było, gdybym rzeczywiście mógł porozmawiać z moją młodszą o kilka lat wersją.

Gdybym miał okazję porozmawiać z młodszym mną, zobaczyłbym przed sobą wystraszonego, zakompleksionego i zagubionego chłopaka. Usiadłbym z nim przy jednym stole, spróbował złapać kontakt wzrokowy i udzieliłbym mu fundamentalnych, w tej chwili oczywistych dla mnie wskazówek:

1. Nie musisz być lubiany przez wszystkich. Więcej – nie powinieneś być. Powinieneś dbać o dobre relacje z ludźmi, na których Ci zależy i którzy mają realny wpływ na Twoje życie. Całą resztę możesz olać. Nie wierzę, że można być lubianym przez każdego i nie zostać jednocześnie dwulicowym hipokrytą. Po co to komu?

2. Kobiety nie naprawią Twojego życia. To raz. Dwa, jeśli chcesz w swoim życiu kobiet, to spraw, by było ono ciekawe i wartościowe. Nikt nie może dać Ci szczęścia, tylko Ty sam. Dopiero wtedy, kiedy jesteś wewnętrznie poukładany możesz się z kimś wiązać. Jeśli jesteś nieszczęśliwy, co masz do zaoferowania drugiej osobie oprócz swego zagubienia i cierpienia?

3. Zawsze mów co myślisz. Masz takie samo prawo do wyrażania swojej opinii, co każdy. Nie daj się stłamsić, bądź asertywny w każdej sytuacji.

4. Nie bój się podejmować działania i bądź cierpliwy. Jeśli czegoś pragniesz nie pozwól, by pozostało to w sferze marzeń. Wyznacz sobie cele i powoli je realizuj. Czas i tak minie, spraw by był produktywny i przyniósł pożądany efekt.

5. Życie jest za krótkie na strach. Olej swoją strefę komfortu i każdego dnia zaskakuj siebie, rozwijaj się. Stawiaj czoła krępującym, nowym i niemiłym sytuacjom, które zwykłeś omijać szerokim łukiem. Przestań zasłaniać się wymówkami. Zdobywaj doświadczenie, ucz się samego siebie i poszerzaj horyzonty.

6. Poświęcaj czas swojej rodzinie i nie bój się otwarcie okazywać swoich uczuć. Nigdy nie wiesz, kiedy ktoś bliski po prostu odejdzie. Powiedz co masz do powiedzenia teraz, bo później możesz już nie zdążyć. Przełam powierzchowność w stosunkach ze swoimi rodzicami, braćmi, siostrami, dziadkami. Przytul, powiedz, że kochasz. Zrzucisz z siebie wielki ciężar i nie będziesz musiał żałować, że nigdy tego nie zrobiłeś.

7. Jeśli sukces ma słodki smak, to porażka słodko-gorzki. Nie bój się ryzykować i przegrywać, bo z każdego niepowodzenia wynosisz bezcenne doświadczenie, które pozwoli Ci efektywniej działać w przyszłości.

Człowiek, który wiele osiąga popełnia wiele błędów, ale nigdy nie popełnia największego błędu, jakim jest nie robienie niczego.” - Benjamin Franklin

8. Uznanie w oczach kobiet jest bez znaczenia. Uznanie w oczach znajomych jest bez znaczenia. Jedyna walidacja mająca głębszą wartość to ta w postaci uśmiechu zadowolenia, gdy widzisz swoje odbicie w lustrze. To, co o sobie myślisz wpływa bezpośrednio na jakość Twojego życia, więc dbaj o to, byś był ze sobą spójny i realizuj się w dziedzinach, które Cię pozytywnie napędzają.

9. Nigdy nie daj sobie wmówić, że jesteś od kogoś gorszy. Mój fizyk w liceum mawiał: „Jeśli przez całe życie wszyscy ci będą powtarzać, że do niczego się nie nadajesz, w końcu zaczniesz im wierzyć”. Dlatego ufaj sobie, znaj swoje mocne i słabe strony, a własną wartość weryfikuj wynikami w dziedzinach, które są dla Ciebie ważne. Uwierz w siebie, bo możesz dosłownie wszystko, a jedyne ograniczenie siedzi w Twojej głowie.

10. Nie bagatelizuj rad od ludzi, którzy byli kiedyś w Twojej sytuacji. Co prawda uważam, że człowiek uczy się tylko na własnych błędach, ale wskazówki innych pozwalają dużo szybciej znaleźć właściwe rozwiązanie, gdy już się potkniesz.

11. Naucz się odróżniać konstruktywną krytykę, z której można coś wynieść, od tej bezwartościowej – opartej na złych wnioskach, zazdrości, niepełnym obrazie sytuacji lub innym systemie wyznawanych wartości.

12. Nie zadręczaj się przyszłością. Myśl o niej i planuj, ale nie przesadzaj z negatywnymi myślami. Uświadom sobie, że przyszłość jest teraz. Wiedza o tym, że to co robisz w chwili obecnej ma bezpośrednie przełożenie na to, co będzie kiedyś, zmobilizuje Cię do intensywnego działania i przyniesie wewnętrzny spokój, którego tak bardzo pragniesz.

To były rzeczy, które powiedziałbym młodszemu sobie. Teraz kolej na Was. Gdybyście mieli okazję, jaki przekaz wysłalibyście w przeszłość?

Niektórzy mogą powiedzieć, że takie gdybanie jest bezcelowe, bo czasu się nie cofnie. Uważam zupełnie inaczej. Wymieniając rzeczy, które chcielibyśmy powiedzieć swoim młodszym wersjom widzimy dokładnie, jak się rozwinęliśmy. W życiu najważniejszy jest progres i jeśli myśląc o tym artykule nie możesz wymyślić niczego wartościowego, czego nauczyłeś się przez kilka ostatnich lat, to najwyższy czas zastanowić się nad swoim życiem i zadać sobie ważne, ale to zajebiście ważne pytanie: dokąd tak właściwie zmierzam i dlaczego nie wyciągam po drodze żadnych wniosków?

13 myśli nt. „Co powiedziałbyś młodszemu sobie?

  1. zajebisty wpis. myslalem o tym wczesniej, ale jestes pierwszym ktory to zrobil.
    dla mnie najwazniejszy jest punkt 9! zycie zaczalem dopiero od mementu kiedy we mnie uwierzyl i mi powiedzial ze moge w zyciu wszystko. o dziwo nigdy w zyciu na to sam nie wpadlem. marzenia, to co robimy w przyszlosci lub kim jestesmy nawet przerasta to wyobraznie z dziecinstwa. ja tak mam. wiem ze wielu to zaniedbalo i zadowolilo sie podrzuconymi resztkami marzen.

    mysle ze te gdybanie jest tu wazne. wiem ze jak bede mial syna to naucze go wszystkiego od najmlodcszych lat, zeby nie popelnial tych samych bledow co jego stary.

  2. Dobry wpis. Jeszcze pozostaje kwestia tego, czy nasz „młodszy ja” wysłuchałby nas i uwierzył w to co mówimy ;) Ja sobie bym raczej nie uwierzył ;)

  3. Ja bym swojemu wcześniejszemu ja powiedział:”Nie opieprzaj się”,”Rób to co Ty uważasz za słuszne, nie inni”,”Nie przejmuj się tyle”.

  4. Nie wiem czy wyjawienie kilku życiowych rad swojej młodszej wersji cokolwiek by zmieniło. Musiałbym być swoim starszym bratem młodszego „ja” żeby wszystkie rady i postawa były na bieżąco obserwowane i ukierunkowywane w odpowiednią stronę. Gdybym przysiadł się do stołu młodszego „ja”, powiedział kilka rad i odszedł. To młodsze „ja” by wyśmiało i na następny dzień zapomniało. Życie ma swoją ciągłość i tworzy jedność. Ale jest to dobry trening dla przyszłych ojców. Co powiedzieć córce/synowi…

  5. Rewelacyjny tekst. Chyba mogłabym sobie powiedzieć dokładnie to, co Ty, zamieniając jedynie kobiety na facetów :-) Dorzuciłabym też:
    - nigdy nie rezygnuj z pisania, to ma sens, każde marzenie można spełnić, a im wcześniej tym lepiej,
    - zawsze kieruj się intuicją, głosem serca, bo zawsze doskonale wiesz, jaka jest prawda. Nie ignoruj tego głosu nigdy.

    Ale tak szczerze, to raczej nic bym nie powiedziała. Cieszę się z życia, które mam teraz, a danie młodszemu sobie rad mogłoby wpłynąć na moją przyszłość i mogłabym nie być tu, gdzie teraz jestem.

  6. Czytając ten artykuł mam wrażenie jakbym czytał już coś podobnego po raz enty. Dokładniej, to czytam sporo artykułów i wszystkie wydają się skserowane od poprzednich wprowadzając kilka zmian dla niepoznaki.
    Co do podpunktów to czytając je chce się rzygać, ogólnikowa papka. Szkolenia, szkolenia i jeszcze raz szkolenia.
    Rzadko czytając blogi się udzielam, jednak tutaj doznałem ten wstrząs.

    1. Czytając twój komentarz odniosłem wrażenie, że jesteś sfrustrowanym człowiekiem, który znalazł kogoś, na kogo może wydalić nadmiar żółci.

      Oskarżając mnie o skserowanie treści z innych blogów mógłbyś podać jakieś przykłady, źródła etc, bo w tym momencie są to wyssane z fiuta banialuki.

      „Dokładniej, to czytam sporo artykułów”

      Może czytasz ich za dużo i czas wyjść na dwór?

      Bloga prowadzę od 7 miesięcy, szkolenia od 2. Oczywiste dla mnie było, że gdy zacznę prowadzić coachingi ściągnę na blog hieny, dla których ten fakt stanie się pożywką i pretekstem do wyrzygania się na mnie, mimo faktu, że nic w moim pisaniu nie zmieniłem.

      Co właściwie chciałeś przekazać tym komentarzem? Że ci się zamieszczane tutaj treści nie podobają? Nikt cię nie zmusza do wchodzenia na tę stronę. Jest to moje miejsce w internecie i mogę tu pisać co chcę i jak mi się tylko podoba.

      Niemniej jednak, bardzo się cieszę, że mogłem ci ulżyć i że znalazłeś tutaj ujście dla swojej frustracji.

      A teraz wypierdalaj.

  7. V1ncent naprawdę wielki szacun za ten art. Chciałem na początku podkreślić punkty które są najważniejsze, ale one wszystkie są istotne. Świetny tekst!

    Ja bym sobie jeszcze powiedział:
    1. jeśli Ci cokolwiek nie pasuje w życiu, to po prostu to zmień, bo zmienić możesz wszystko: swoje przekonania, cechy charakteru, otwartość, nawet swoją atrakcyjność (to już personalne gdyż o tym dowiedziałem się dopiero 4 lata temu, aż strach pomyśleć gdybym to wiedział w młodszym wieku)
    2. Bądź wytrwały i pracowity, to najważniejsze cechy szczęśliwych ludzi sukcesu. Wytrwałość to mięsień, który można wyćwiczyć
    No i jeszcze personalnie bym powiedział – nie bierz tylu narkotyków, ani nie pij takiej ilości alkoholu bo na starość będziesz miał problemy z pamięcią;)
    Dodatkowo chciałbym powiedzieć że, bardzo podoba mi się to co robisz i czym się kierujesz, a mam na myśli tutaj uświadamianie ludziom, że w uwodzeniu chodzi o coś więcej niż o openery, rutyny, shittesty, timebridge i inne schematy. Jedyne co czasem mam Ci do zarzucenia to to, że czasem zwracając komuś uwagę, zapominasz że by dojść do miejsca w którym ty się znajdujesz trzeba przejść ‚the game’ i jak sam zauważyłeś w tym artykule, trzeba się nauczyć w większości na własnych błędach.
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>