Please enable JavaScript to view the comments powered by Disqus.

O mnie

Jestem Vincent. To jest mój blog.

Spisuję tu moje przemyślenia na temat życia, kobiet i relacji z nimi.

Podoba się? Świetnie. Nie podoba się? Trudno – to miejsce nie jest dla każdego i nie zmuszam do czytania moich tekstów, a tym bardziej do zgadzania się z nimi.

Jeśli jest u ludzi cecha, której szczególnie nienawidzę, to jest nią ignorancja. Dlatego też wszystkie wnioski przedstawiane w tekstach powstały na bazie moich doświadczeń. Gdy czegoś nie wiem, wolę po prostu się zamknąć.

Kim byłem?

Zagubionym chłopcem, który bardzo chciał mieć kobietę.

Młodym, zakompleksionym człowiekiem, szukającym społecznej akceptacji.

Popadającym w chroniczne depresje, uczuciowym wrakiem.

Kim się stałem?

Kimś, to w końcu bardzo się wkurwił.

Kimś, kto pewnego dnia wyszedł z domu i postawił sobie jasny cel: nauczyć się zdobywać kobiety lub… wrócić do szamba. Do szaro-szarego i ekscytującego jak msza w kościele życia. Do jałowej codzienności, sztucznych ludzi i wątpliwej przyjemności umartwiania się nad własną pizdowatością.

Powrót do tego, co było nie wchodził w grę.

Wymieniłem garderobę. Wychodziłem niemal codziennie na miasto i zaczepiałem nieznajome kobiety. Wpierw na miękkich nogach i z trzęsącym się głosem, później coraz pewniej i z lepszym skutkiem.

Nazwiesz mnie idiotą? Szaleńcem? Wszystko mi jedno – byłem najszczęśliwszym zidiociałym szaleńcem na całej pieprzonej planecie. Wiesz, dlaczego? Bo w końcu robiłem COŚ w kierunku poprawy mego życia na lepsze.

Powiem więcej – zerwałem kontakt z toksycznymi znajomymi i wymieniłem ich na podobnych mi szaleńców. Tak zaczęły się najbardziej zwariowane lata mojego życia. Wybudziłem się ze śpiączki i po prostu zacząłem doświadczać.

Kobiety

Są jak narkotyk, wiesz? Długie, smukłe nogi. Hipnotyzujące ruchy idealnych bioder. Stukot szpilek. Włosy długie, rozpuszczone lub spięte w kucyk poruszający się rytmicznie jak wahadło. Oczy, w których toniesz. Kobiety, których kiedyś przeraźliwie się bałem stały się nieodłącznym elementem mojej codzienności i nie wyobrażałem sobie dnia bez poznania którejś z nich. Ten dreszczyk emocji. Przyjemna adrenalina, nieprzewidywalność sytuacji. Cisza, elektryzujące spojrzenie i napięcie otulające wszystko wokół magiczną, ciepłą bańką.

Gdy szło mi lepiej, chciałem więcej. Gdy szło mi gorzej, tym bardziej parłem naprzód. Wychodziłem częściej, starałem się mocniej. W końcu, po jakimś czasie spełniłem marzenie zagubionego chłopca. Miałem kobiety i co więcej – miałem je na moich zasadach.

Kim jestem?

Pewnym siebie facetem, który bierze od życia to, na co ma ochotę.

Autorem niniejszego bloga, współpracownikiem CKM i trenerem ds. relacji damsko-męskich. Autorem książki „Płonąc w atmosferze”, w której opisałem przemianę z zagubionego chłopca w atrakcyjnego, pewnego siebie faceta.

O vincencie

Dzięki swej determinacji zmienił się z zakompleksionego introwertyka w konkretnego, pewnego siebie faceta. Autor niniejszego bloga, współpracownik CKM oraz trener rozwoju osobistego.