Dlaczego moja żona będzie Ukrainką? - VINCENT: DOŚWIADCZANIE ŻYCIA I TWORZENIE WSPOMNIEŃ
04 maja
 KOMENTARZY
, , ,
#Relacje

Dlaczego moja żona będzie Ukrainką?

Kochane Polki, przyszedł czas na gorzką prawdę.

Poniżej są trzy powody, dla których nigdy nie ożenię się z moją rodaczką:

1. Ukrainki są najpiękniejszymi kobietami na świecie

Szczerze nie mam pojęcia, kto wymyślił, że Polki są piękne. Bo wystarczy przeskoczyć jedną granicę na Wschód, by szybko zrewidować ten pogląd i dostać niekontrolowanego wytrzeszczu gałek ocznych. Po wejściu do typowego polskiego klubu mamy średnio 3-4 fajne dziewczyny na całą imprezę. Na Ukrainie te proporcje się odwracają i po wejściu na dyskotekę widzimy tylko 3-4 brzydkie.

W całej reszcie się zakochujemy.

Po dwóch wizytach na Krymie oraz dwóch w Kijowie nie mam wątpliwości – gdzieś na Ukrainie musi istnieć fabryka, w której produkowane są te wszystkie idealne kobiety. Długie, zgrabne nogi, śliczna talia, długie włosy, wielkie oczy. I ta gracja, kobiecość przy każdym ruchu. Chyba nie ma drugiego kraju, w którym 90% dziewcząt chodzi na szpilkach i w dodatku POTRAFI to robić.

Bardzo zabawna sytuacja miała miejsce, gdy po raz pierwszy zawitaliśmy w Eupatorii. Poszliśmy do klubu Amsterdam, gdzie 8 na 10 kobiet wyglądało, jakby je wyjąć z okładek czasopism. Byliśmy w takim szoku, że wyszliśmy na zewnątrz ochłonąć. Siedzieliśmy na murku i paliliśmy papierosy. W tym momencie obok nas przeszło przypadkowe dziesięć par. Wszystkie laski były śliczne. Jeden z kumpli rzucił fajkę na ziemię, przygniótł butem i ruszył w stronę postoju taksówek.

– Pierdolę to – rzucił przez ramię.

Później do białego rana siedzieliśmy przy naszym pensjonacie i dyskutowaliśmy o tym, jak to w ogóle możliwe, że istnieje takie miejsce. Po tygodniowym pobycie na Krymie powrót do Polski był dla mnie jak nokaut.

Fakt, że istnieje państwo, w którym jest tak wiele ślicznych kobiet zmienia wszystko. W Polsce laska ładniejsza niż średnia krajowa czuje się jak miss świata. Zadziera do góry nos i w sumie nic ponad to nie musi robić. Nie musi być inteligentna, bo i tak znajdzie faceta, który ją przeleci. Nie musi mieć pasji i zainteresowań, bo nikt nie wymaga od niej, by była ciekawa. Ona ma się tylko ładnie uśmiechać i tym uśmiechem gasi wszystkie konkurentki. Opakowana w celofan, zimna suka.

Najchętniej wsadziłbym te wszystkie zapatrzone w siebie niewiasty w pociąg i wysłał na wycieczkę na Ukrainę, żeby nabrały trochę pokory.

Nie musicie wierzyć mi na słowo. Wejdźcie na stronę www.vk.com (wschodni odpowiednik facebooka), zarejestrujcie się i wybierzcie wyszukiwanie. Kliknijcie sobie Kijów, Lwów lub Dnietropietrowsk, a następnie filtrujcie kobiety ze zdjęciami. I nie układajcie ich według popularności, zdajcie się na przypadek. Porównajcie urodę tych kobiet z Polkami z facebooka.

UWAGA: Rysujecie sobie mózgi na własną odpowiedzialność! Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że po wizycie na vk Polki już NIGDY nie będą wyglądać tak samo.

2. Ukrainki są ambitne, ciekawe świata i rozwijają swoje pasje

W kraju, w którym uroda jest pospolita kobiety muszą konkurować ze sobą osobowością, charakterem i stylem życia.

Za każdym razem, gdy poznaję jakąś dziewczynę ze Wschodu przeżywam szok. Spytaj Polkę, co robi w życiu. Odpowie, że spotyka się ze znajomymi, imprezuje i studiuje. Spytaj o to samo Ukrainkę. Powie, że jeździ konno, śpiewa, maluje obrazy i gra na klarnecie. Po kilkunastu odpowiedziach tego typu, przy jednej z rozmów zacząłem drążyć temat.

– Skąd u ciebie takie zainteresowania? Dlaczego to robisz? – spytałem.

– Wiesz, moja babcia uważała, że prawdziwa kobieta powinna potrafić śpiewać. Ucząc się wykorzystywać mój głos stałam się bardziej otwarta na inne formy sztuki, na przykład malarstwo. Wpierw rysowałam, w końcu kupiłam sobie płótno i jakoś tak poszło.

– No dobra, a jazda konna?

– Po prostu kocham konie, więc zaczęłam jeździć.

W tym momencie nie wytrzymałem i zaczęliśmy się całować. Gdy kobieta jest inteligentna i pielęgnuje swoje pasje, opowiada o nich z ogniem w oczach i wypiekami na policzkach – automatycznie jestem zakochany.

Polki na tle Ukrainek wypadają jak „zwykły proszek” przy Persilu. Szare, bezpłciowe, nieciekawe. Najbardziej inteligentne, wyrafinowane i przesiąknięte flirtem rozmowy miałem właśnie z dziewczynami ze Wschodu. Wyobraź sobie, że przed Tobą stoi bogini, najpiękniejsza panna, z jaką kiedykolwiek gadałeś i w dodatku posługuje się biegle trzema obcymi językami, prowadzi studio fotograficzne i pisze książki. Bluescreen, error, błąd w Matrixie. A raczej dziesiątki, setki, tysiące, miliony takich długonogich błędów.

3. Ukrainki to 100% zawartości kobiety w kobiecie

Przede wszystkim potrafią uwodzić i być uwodzone. W Polsce faceci są pizdami i mają grę na poziomie zerowym, ale kobiety wcale nie wypadają tutaj lepiej. Zamiast ognistego flirtu zazwyczaj mamy listę checkpointów do odhaczenia, zanim trafimy do łóżka. Polki w rozmowie są nieporadne, wstydzą się własnej seksualności i średnio radzą sobie z podtekstami.

Typowa Ukrainka to kwintesencja kobiecości. Wyzywająco ubrana, bo świadoma własnego seksapilu. Pewna siebie i przebojowa. Lepsza w uwodzeniu niż Ty i zaskakująca trafnymi ripostami. Ukrainki „wiedzą o co chodzi” i uwielbiają flirt. Potrafią doprowadzić Cię do wrzenia podczas zwykłej rozmowy. Nie udają zimnych suk i potrafią pierwsze zacząć Cię komplementować.

Nigdy nie zapomnę nocy w bułgarskim klubie. Spotkałem jedną ze śliczniejszych kobiet, jakie widziałem w całym moim życiu. Aż ugięły się pode mną kolana. Nie byłem jeszcze wtedy tak pewny siebie i doświadczony, jakbym sobie tego życzył. Ona stała z koleżanką obok stolika, obie piły drinki i paliły papierosy. Podszedłem i zaczęliśmy rozmawiać po angielsku. Okazało się, że dziewczyna jest modelką z Moskwy (nie była to Ukrainka, ale Rosjanki i Białorusinki są do nich bardzo podobne). Słowa mi się plątały, słyszałem tylko bicie mojego serca, zrobiło się bardzo niezręcznie. Nie wiedziałem, co robić, więc zaproponowałem, żebyśmy poszli zatańczyć.

– Piję drinka, później – odpowiedziała.

Odszedłem więc od niej i gdy tylko schowałem się za filarem, złapałem się za głowę. Co ja robię do cholery? Dlaczego od niej odszedłem? Wziąłem kilka głębszych wdechów i postanowiłem wrócić tam i rozmawiać z nią tak długo, aż:

a) wejdzie mi z nią

b) sama sobie pójdzie

c) każe mi spierdalać

Wróciłem więc i ciągnąłem maksymalnie niezręczną i nieklejącą się rozmowę. Nagle jej koleżanka poszła na parkiet, a obok nas zwolniła się loża.

– Usiądziemy? – zaproponowała.

Bardzo się zdziwiłem, bo przecież rozmawiało nam się koszmarnie. Usiadłem jednak obok niej. Temat zszedł na pasje. Dziewczyna zarabia kupę kasy na wybiegach i reklamach, dodatkowo śpiewa. Między nami powoli rosło napięcie, sama zaczęła dotykać mego kolana. W końcu przyszedł TEN moment, by ją pocałować, ale nie dałem rady tego zrobić. Byłem przytłoczony jej urodą, osobowością. Pierwszy raz w życiu uwodziłem kobietę tej klasy.

– Wiesz, bardzo chcę cię pocałować, ale jesteś zbyt śliczna. – Wykrztusiłem z siebie. Jej reakcja zdefragmentowała mi mózg.

– Och… to takie słodkie! – Dziewczyna zrobiła rozmarzone oczy, położyła dłoń na mój policzek, drugą złapała mnie za kark i przyciągnęła do siebie. To był najlepszy. Pocałunek. Ever.

Wziąłem ją za rękę i wyszliśmy na kanapy przed klub. Tam przez godzinę nasłuchałem się tyle komplementów, co od Polek przez całe życie. „You’re so handsome…”, „you’re so cool…”, „I think I could fall in love with you…”, „you have so beautiful eyes…”, „I love your lips…”, „you smell so good…”, „you’re such a good kisser…”.

Słuchając tego wszystkiego od tak ślicznej, ogarniętej kobiety, po mojej głowie tłukło się tylko jedno pytanie: „Czy ja śnię?!”

Dziewczyny ze Wschodu mają serce na dłoni, są autentyczne. Żeby dobrać się do serca Polki, musisz obierać ją jak cebulę, przedrzeć się przez wszystkie warstwy. Warstwę zimnej suki, warstwę obojętności, niedostępności, cnotki. Męczysz się, by w końcu się zorientować, że przeinwestowałeś, bo dziewczyna poza seksem nie ma Ci nic więcej do zaoferowania.

Ukrainki nie udają, nie chcą udawać. Gdy się którejś spodobasz, sama się do Ciebie uśmiechnie. Gdy zaczniecie rozmawiać powie Ci, co najbardziej ją w Tobie kręci. Nie będzie zgrywać przesadnie niedostępnej, poczuje się dobrze w roli uwodzonej, nie będzie też miała nic przeciwko, by nagle zacząć uwodzić Ciebie.

Angażowanie się w Polki jest jak skok ze spadochronem bez spadochronu. Chyba, że Polka wkręci się w Ciebie pierwsza. Wtedy można sobie pozwolić na częstsze myślenie o niej, ale też trzeba trzymać samego siebie na smyczy. Z dziewczynami ze Wschodu nie musisz bawić się w takie głupoty. Relacje z nimi są intensywne, autentyczne i sprawiają, że czujesz, że żyjesz. Nie ma zabaw w kotka i myszkę, bo te kobiety rozumieją, że na takie rzeczy był czas w przedszkolu. Są po prostu ogarnięte pod kątem relacji jak i ogólnie – życia.

Zapewne wielka w tym zasługa faktu, że w wieku 22 lat przeciętna Ukrainka jest już po studiach i rozpoczyna karierę zawodową. Podczas, gdy Polki jeszcze „uczą się” życia balując za hajs matki i zapijając się na śmierć na imprezach, ich koleżanki z Ukrainy idą na swoje, pracują i realizują się.

Ukrainki mają w sobie całe pokłady ciepłej, kobiecej energii. Chcą kochać i być kochane. Chcą Cię przytulić, powiedzieć Ci, jak bezpiecznie się przy Tobie czują. Chcą stroić się dla Ciebie, chcą dla Ciebie gotować i sprzątać. Są śliczne, inteligentne i bystre. Są prawdziwymi kobietami.

Warto przeczytać ten artykuł, by poznać ciekawe statystyki.

W tym miejscu chciałbym jednak rozbić mit, że Ukrainki chcą się za każdą cenę dostać do Polski, by lepiej żyć i utrzymywać się z Twojej pensji. Ukrainki kochają swoją ojczyznę i domowe ognisko. Są bardzo przywiązane do kultury i tradycji.

Dziewczyny, o których piszę nie potrzebują też Twoich pieniędzy, bo najpewniej są wykształcone lepiej od Ciebie oraz realizują się zawodowo. Bardziej chodzi tutaj o kogoś, z kim będą one mogły utworzyć stabilną relację, rodzinę. Rodzina i stabilność to pojęcia, które na Ukrainie mają dużo większe znaczenie, niż w Europie Zachodniej. Ukrainek się nie „rucha”, Ukrainki się kocha. Serio.

 

Co na to Polki?

Nic sobie z tego nie robią i jest z nimi coraz gorzej. Mam wrażenie, że Polki z roku na rok mniej o siebie dbają. Nie jest to tylko moja opinia. Uważam, że obecnie jedynym miastem, w miarę trzymającym poziom, jeśli chodzi o urodę i inteligencje kobiet jest Warszawa – która i tak wypada żałośnie przy takim Kijowie czy Lwowie.

Jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie, to ogarnięci faceci coraz częściej będą szukać żon na Wschodzie, a zimne, nieogarnięte Polki dalej będą szczycić się szalonym życiem singielki (kot, dildo i kac w niedzielę rano).

Zanim typowa Polka zrozumie błędy, jakie popełnia, będzie już dla niej za późno.

comments powered by Disqus

O vincencie

Dzięki swej determinacji zmienił się z zakompleksionego introwertyka w konkretnego, pewnego siebie faceta. Autor niniejszego bloga, współpracownik CKM oraz trener rozwoju osobistego.