Please enable JavaScript to view the comments powered by Disqus.
31 Paź
 KOMENTARZY
#Dziennik

Coś się kończy, coś się zaczyna

Powitajmy zmiany.

 

Z dniem dzisiejszym stary blog przestał istnieć. Był brzydki, brakowało mu wielu funkcjonalności i notorycznie doprowadzał mnie do szału.

Strona, którą widzicie dzisiaj wygląda tak, jak od początku ją sobie wyobrażałem – nie miałem jednak na nią środków. Jest wygodna, miła dla oka i wielozadaniowa.

Przygotowywałem się do przenosin już od dłuższego czasu. Między innymi dlatego blog stał się od jakiegoś czasu bardziej multimedialny.

Przyznam również, że na myśl o pisaniu czegokolwiek na stary blog – wiedząc, że wkrótce przenoszę się na to cacko – skręcało mnie w środku. Wyjaśnia to częstotliwość ostatnich wpisów.

Zapewne znajdą się osoby, którym się nie spodoba. Jednak specjalnie się nimi nie przejmuję. Zmiany są dobre, a blog po raz pierwszy odkąd zacząłem go prowadzić zmierza w najlepszym możliwym kierunku. Możecie tupać nogą, narzekać. Pamiętajcie jednak o tym, że to miejsce wciąż należy do mnie, a Wy jesteście tutaj jedynie gośćmi.

Idziesz do przodu lub zostajesz w tyle. Tak działa świat.

Dobra, do rzeczy. Co konkretnie się zmieniło?

Disqus. Reset komentarzy i share’ów

 


 

Idziemy z duchem czasu – od dziś na blogu króluje Disqus.

 

Wszystkie Wasze dotychczasowe notki poszły się kochać. Z początku miałem dylemat – zostawić komentarze, czy nie? Wkrótce doszedłem jednak do wniosku, że blog jest najwyższą wartością, a cała reszta to tylko dodatek. Poza tym pozbycie się tego wszystkiego sprawiło, że znacznie lżej się poczułem.

Dodatkowo, niestety, wyzerowane zostały liczniki lajków pod wpisami. Tylko znów pojawia się pytanie. Co buduje wartość? Jakość tekstu, czy ilość udostępnień? Najlepsze według mnie wpisy i tak miały mało kliknięć, podczas gdy te pisane kompletnie bez weny i trochę na odwal się biły rekordy popularności.

Jak już robimy reset, to na całego.

Szkolenia

 


Zmodernizowana została zakładka ze szkoleniami. Teraz można bez problemu rozeznać się w dostępnych terminach, a także wybrać jedną z trzech (docelowo będą cztery) dostępnych opcji.

Video

 


 

Ponieważ zacząłem rozwijać kanał na YouTube, na stronie głównej pojawiła się lista udostępnianych filmów. Wystarczy kliknąć Materiały video, by zobaczyć je wszystkie.

Newsletter

 

W widocznym miejscu pojawiło się miejsce, gdzie można zostawić swego maila. Wraz ze startem nowej strony na ostro biorę się za newsletter, więc nie może Cię zabraknąć na mojej liście. Będę dzielił się na niej materiałami, które nigdy nie ukażą się na blogu. 

 

Osoby wpisane na listę również najwcześniej dowiedzą się o szczegółach dotyczących mojej książki, a także będą mogły skorzystać z licznych promocji.

Cała reszta

 

Pojawiło się dynamiczne, rozwijane menu. A w nim zakładki, których tak bardzo brakowało. Jakie to zakładki? Śmiało, pobuszujcie po menu i przekonajcie się sami.

Czyja to robota?

 

Strona w całości została zaprojektowana i wdrożona przez studio Lorenz Young. Chłopaki są świetnie zorganizowani, mają całą masę innowacyjnych pomysłów i potrafią bezbłędnie zrealizować przedstawioną wizję.

Gdy przyszedłem do Lorenz Young miałem jedynie mglistą wizję tego, co chcę osiągnąć. Studio wzięło tę wizję, wycisnęło z niej więcej, niż się spodziewałem i zmodernizowało w sposób, który – mi osobiście – urwał dupę.

Dzięki chłopaki. Odwaliliście kawał solidnej roboty i pomogliście mi przesiąść się z malucha do ferrari. 

 

 

Co dalej?

 

Kochać, komentować, lajkować, udostępniać. I czekać na nową falę wpisów.

 

Tagi:
comments powered by Disqus

Nie przegap

# • # • # • #

Już wiem, gdzie jesteś

#Dziennik

30

(Nie)zwykły poniedziałek

Przetrzyj swoją szybę

O vincencie

Dzięki swej determinacji zmienił się z zakompleksionego introwertyka w konkretnego, pewnego siebie faceta. Autor niniejszego bloga, współpracownik CKM oraz trener rozwoju osobistego.