Please enable JavaScript to view the comments powered by Disqus.
#Relacje

Jestem ładna, mogę wszystko?

Ostatnio zadałem Wam pytanie na moim fanpage:

 

Sytuacja opisana w poście wydarzyła się naprawdę, w Bratysławie. Zajście obserwował mój znajomy, który tamtej nocy wybrał się z dziewczyną do klubu. Na samym początku chciałem po prostu zrobić o tym wpis, ale pomyślałem, że lepszym rozwiązaniem będzie przeprowadzenie sondy przed publikacją. Mieliście bardzo różne pomysły odnośnie tego, jak powinien zareagować poniżony facet. Niektóre mnie rozbawiły, inne zażenowały, z kilkoma się zgodziłem. Zanim przejdziemy do tego, jak sytuacja rozwiązała się w prawdziwym życiu, prześledźmy kilka pomysłów z Facebooka:

1

2

Podoba mi się, ale czegoś tu brakuje.

3

Mam problem z tym rozwiązaniem, bo brakuje tu natychmiastowej kary i napiętnowania patologicznego zachowania. Występuje też tutaj zbyt duża dysproporcja w energii, jaką trzeba poświęcić na rewanż. Pisanie historii, wykupowanie jakichś domen – za dużo roboty, a efekt i tak byłby daleki od zadowalającego.

4

Myślę, że taka słowna uwaga byłaby urocza. Ty ogładzasz przekaz i ważysz słowa, a tymczasem jesteś mokry i śmierdzisz piwem, poniżony w oczach swojej kobiety i innych ludzi. Druga propozycja, czyli wskazanie lasek ochronie niby jest jakimś wyjściem, ale to w dalszym ciągu nie jest kara współmierna do winy. Poza tym, mogłoby się okazać, że laski są stałymi klientkami lokalu i znają pracowników.

6

Kolejny słodziak 🙂

5

I znów, upomnienie słowne plus pełna akceptacja zachowania poniżej wszelkiej krytyki. Nie gra mi to.

7

Pomijając już kwestię tego, czy laska wie, czym jest sarkazm – wyszukana reakcja słowna na fizyczną agresję byłaby w tym przypadku najwyżej pocieszna.

12

Haha

8 9 10 11

 

Co zrobił bohater wpisu?

 

Oblany piwem, wystawiony na pośmiewisko facet zareagował bardzo szybko. Uderzył agresorkę z całej siły w twarz, aż nakryła się nogami. Nikt w kolejce nie zareagował, najprawdopodobniej dlatego, że składała się w większości z turystów. Facet wziął swą dziewczynę za dłoń, znokautowaną jeszcze zwyzywał i zniknął w środku (ochrona całego zajścia nie widziała, drzwi do klubu otwierały się co jakiś czas, by wpuścić kolejną porcję klientów).

Jeśli uważacie, że gość zareagował zbyt mocno, proponuję wyobrazić sobie, że piwo wylała nie kobieta, a facet. Moim zdaniem ta laska straciła przywileje przysługujące kobietom w momencie, w którym zachowała się jak ostatnia świnia. Bomba na twarz to w takim przypadku nie wybór, a konieczność. Jedyna słuszna odpowiedź na jawną agresję i naruszenie nietykalności osobistej.

Chłopak poświęcił się dla lepszej sprawy. Być może ten prosty na nos był dla niej jak wybudzenie z długiej śpiączki. Halo, tępa dzido – witamy w prawdziwym świecie. Uważam, że jego reakcja była jedyną właściwą, nawet jeśli miałaby być okupiona przekopaniem przez armię białych rycerzy z kolejki. Każda inna oznaczałaby bezapelacyjny triumf nieopisanego chamstwa. Niektórym laskom popkulturowa sieczka i walidacja społeczna tak bardzo wyprostowały zwoje mózgowe, że wydaje im się, że mogą wszystko. Nie muszą przestrzegać żadnych reguł, ani stosować się do elementarnych zasad kultury osobistej tylko dlatego, że są ładnymi kobietami. To jest tak, jakby uroda i związany z nią status społeczny usprawiedliwiał poniżanie innych ludzi. Patologia.

Cham obrzydliwy, czemu nie, piękną karierę można zrobić, chamstwo ma wielką przyszłość, cały świat stoi przed chamstwem otworem, subtelni, wstydliwi i wrażliwi ustępują przed nim, bo tylko cham by ustał i nie ustąpił, mądrzy nie wdają się w dyskusje przegrane po pierwszym ciosie maczugi, szlachetni litują się nad chama nieszczęściem, cham prze naprzód, nic nie mąci spokoju jego chamskiej duszy, cham się nie wstydzi, nie czerwieni, nie uśmiecha przepraszająco, on nawet nie widzi drwin i szyderstw, nigdy nie czuje się nieswojo i niezręcznie – ponieważ jest chamem.

 

Lód, Jacek Dukaj

 

Coraz więcej kobiet żyje w jakiejś alternatywnej rzeczywistości, która rządzi się innymi prawami fizyki. Przypomina mi to rozpychanie się w zatłoczonym autobusie i sprawdzanie reakcji podróżnych. Jeśli nie ma żadnych sprzeciwów, rozpychamy się dalej. Zyskujemy więcej przestrzeni (kosztem innych), a podróż staje się dla nas bardziej komfortowa. Ponieważ nikt nie reaguje, możemy zacząć dla zabawy pluć na ludzi wokół, podsiadać ich i wyzywać prosto w twarz. Skoro za karygodne zachowanie nie spotykają nas żadne konsekwencje, to dlaczego mielibyśmy przestawać? Tym bardziej, że władza nad innymi uzależnia, zakazany owoc jest smaczny, a apetyt rośnie w miarę jedzenia?

Opryskliwe, zblazowane lale przekonane o tym, że należy im się wszystko i to w tempie ekspresowym. Laski, które przez życie idą bez stresu, obsypywane komplementami i przymilnymi uśmiechami. Panny, dla których faceci spełniliby każdą zachciankę i znieśli nawet największe poniżenia, jawną manipulację i zabawę ich kosztem. Władza psuje, wypacza wartości – a możliwości kuszą. Dlatego wcale nie dziwi mnie, że istnieją takie kobiety (i tym bardziej doceniam te bardzo atrakcyjne, które jednak pozostają normalne, bo to wymaga mocnej pracy nad sobą). Jeśli od dziecka nic się od nich nie wymaga, a akceptację otaczającego świata załatwia sam fakt, że “są”, to bardzo ciężko oczekiwać, że w magiczny sposób wykształcą w sobie silną wolę, nauczą się krytycznego myślenia, szacunku dla innych oraz gry fair. Nawet inteligentna osoba mogłaby się w końcu ugiąć i przyzwyczaić do królewskiego traktowania. Seks na pstryknięcie palcami, sponsorowane kolacje, przywileje, wszechobecna usłużność, drogie wycieczki. W ekstremalnych przypadkach otrzymujemy więc skrajnie odrealnione idiotki pokroju tej z dzisiejszego wpisu – idiotki, które jeszcze nigdy nie spotykały konsekwencji bezczelnego (lub być może – o zgrozo – nieświadomego) przekraczania granic.

Bo przecież najczęściej takim dziewczynom się wybacza. Faceci bez żadnych standardów zaakceptują każdą bezczelność, dopóki widzą szansę na dobranie się do majtek. Słabsze koleżanki chcą lśnić w cudzym blasku i mieć z tego profity, więc dalej będą się podlizywać i przechadzać dumnie w świetle jupiterów, licząc lajki i serduszka, które wpadają rykoszetem. Postronne osoby, obrywając odłamkami gówna wolą się nie wychylać, by nie wystawić się na publiczny lincz.

Jak nisko upadliśmy jako cywilizacja, jeśli pierwszym odruchem jest akceptacja lub słowne upomnienie osoby, która narusza naszą godność w tak bydlęcy i upokarzający sposób – tylko dlatego, że jest atrakcyjną fizycznie kobietą?


Co jest tutaj najbardziej smutne, to możliwość, że nokaut wcale naszej bohaterki nie uświadomił. Być może po otrząśnięciu się i dojściu do siebie stwierdziła, że trafiła na prostaka bez grama szacunku i że w istocie to ONA jest tutaj ofiarą. Prawo grupy działa tak, by utrzymać panujące w niej wartości – tutaj racjonalizację całej sytuacji mogłaby dodatkowo wspomóc koleżanka: “Co za bezczelny frajer!” oraz inni znajomi, którzy świadkami wydarzenia nie byli. Nawet, jeśli przy każdym spojrzeniu na opuchniętą twarz w lustrze podświadomość podpowiadałaby, że tym razem przesadziła i tak wyglądają konsekwencje, mechanizm wyparcia nie pozwoliłby jej tego zaakceptować – oznaczałoby to przecież przebudowanie całego systemu wartości i poddanie własnej osoby krytyce.

Na to nie stać czasem nawet bardzo inteligentnych i świadomych ludzi, co dopiero mówić o…

comments powered by Disqus

Nie przegap

# • # • # • #

Już wiem, gdzie jesteś

#Dziennik

30

(Nie)zwykły poniedziałek

Przetrzyj swoją szybę

O vincencie

Dzięki swej determinacji zmienił się z zakompleksionego introwertyka w konkretnego, pewnego siebie faceta. Autor niniejszego bloga, współpracownik CKM oraz trener rozwoju osobistego.