Please enable JavaScript to view the comments powered by Disqus.
#Dziennik

Nie daj się wykastrować

“Jak nie wejść pod pantofel?” To pytanie, które zadałby sobie każdy zdrowy na umyśle facet wchodząc w związek… gdyby tylko potrafił wtedy trzeźwo myśleć.

Po pierwsze, musisz zapamiętać jedną rzecz: związek to nie życie. Związek to jedynie jego uzupełnienie. Największym błędem, jaki możesz popełnić, to zastąpić wszystkie swoje dotychczasowe aktywności, zainteresowania oraz znajomości jedną kobietą. Pomyśl: jeśli dziewczyna wypełni każdą sferę Twej codzienności, to co Ci zostanie, gdy któregoś dnia po prostu odejdzie? Jedna, wielka wyrwa. Lej po bombie. Pustka.

Ile razy oglądałeś taki scenariusz? Twój kumpel Krzysio znajduje sobie dziewczynę. I już nie ma Krzysia. Krzysio nie wyjdzie z Tobą na piwo, nie pojedzie na ognisko, nie wyskoczy na mecz. Krzysio każdą chwilę swego życia dzieli z kobietą. I w ten sposób Krzysio dobrowolnie (lub pod przymusem) wyklucza się ze wszystkich kręgów towarzyskich, odcina od swoich zainteresowań – powoli się uwstecznia. I jeszcze jest z tego dumny. „Bo wiesz, chyba w końcu dorosłem”; „to prawdziwe uczucie, kiedyś może sam to poczujesz i zrozumiesz, o czym mówię”.

Wtem jednak nadchodzi ten moment. Po kilku(nastu) miesiącach w progu Twych drzwi staje Krzysio. Po wysportowanej sylwetce pozostało wspomnienie, zbezczeszczone nieprzyzwoicie wielkim, piwnym brzuchem. Zarośnięty, zaniedbany. Z miną tak żałosną, że przez moment się zastanawiasz: wpierw strzelić mu w pysk na otrzeźwienie, czy poklepać po plecach? Krzysio Ci się żali. Że bez niej życie nie ma sensu, że była całym jego światem, a teraz kij bombki strzelił.

Brutalna prawda brzmi: jeśli byłeś na tyle głupi, by kobietę uczynić „całym światem” oraz synonimem „sensu życia”, to teraz cierp. Zasłużyłeś, bo za głupotę to się Krzysiu płaci. Takie są zasady.

Przytłaczająca większość facetów popełnia w związkach podstawowe błędy, które bardzo szybko prowadzą do metamorfozy z niebezpiecznego tygrysa w posłusznego, udomowionego kota. Granice prywatności się zacierają, z czego chętnie korzystają kobiety, wchodząc z obcasami w każdy aspekt życia mężczyzny. Prowadzi to do stopniowego uzależniania się od partnerki i dziwnej sytuacji, w której to ona decyduje, co jest dla nas najlepsze i jak powinniśmy żyć.

8 przykazań chroniących przed psychiczną kastracją

 

1. Częstotliwość spotkań. Mam kumpli, którzy spędzają z drugą połówką każdy wieczór. Przecież od takiego nadmiaru miłości można się rozchorować. Moim zdaniem optymalnie jest spotkać się dwa razy w tygodniu. Maksymalnie trzy. Jest czas, by za sobą zatęsknić i nie robi się nudno. No bo o czym rozmawiać widząc się każdego dnia? Przecież prowadząc taki tryb życia przez cały czas wiemy o sobie dosłownie wszystko. Nie ma przestrzeni, w której mogłyby zadziać się ciekawe i warte wspomnienia sytuacje. Niedosyt jest zawsze lepszy, niż przesyt.

2. Oddziel życie swoje i swojej wybranki grubą kreską. Tak jak ona ma prawo spotykać się ze znajomymi, tak samo Ty możesz skoczyć z kumplami na piwo, do kina, za miasto – bez niej. Nie musisz tłumaczyć się z każdego wyjścia, a jeśli Twoja dziewczyna tego nie akceptuje, to powinieneś jasno dać jej do zrozumienia, że szukasz kobiety-partnerki, a nie drugiej matki. Poinformuj ją, że w dalszym ciągu oboje macie prawo do prywatności i wybierania formy spędzania wolnego czasu. A że czasem przychodzi ochota, by po prostu zostawić partnera lub partnerkę w domu i wyskoczyć gdzieś z ulubioną ekipą – tym lepiej dla związku, który potrzebuje przestrzeni i tęsknoty by zdrowo funkcjonować.

3. Nie odrzucaj dotychczasowego życia. Jeśli chodziłeś na siłownię lub uprawiałeś sporty – rób to dalej. Kontynuuj hobby. Nieważne czy rysujesz, malujesz, śpiewasz, jeździsz na rowerze czy hodujesz patyczaki. Rozwijaj swoje pasje, dbaj o ważne dla Ciebie sfery życia. Nie wyrzucaj wszystkiego do kosza tylko dlatego, że kobieta zawróciła Ci w głowie. Twoje zainteresowania sprawiają, że pozostajesz kreatywny, świeży, rześki. Nie zapadaj w sen zimowy. Zrób wszystko, by nie zamienić się w ugłaskanego misia, którego szczytem szaleństwa w tygodniu jest dziewczyna, seks i nowy odcinek ulubionego serialu.

Oczywiście, cały temat ma również drugą stronę medalu, bo dużo zależy od kobiety, z którą jesteś. Jeśli dobierasz sobie laskę, która ma własne cele, jest zorganizowana i chce się rozwijać – zrozumie, że nie będziecie ze sobą spędzać każdej minuty. Ba, nawet sama poprosi Cię o więcej przestrzeni, nie chcąc zaniedbać własnych spraw. Natomiast jeśli wybierzesz jej przeciwieństwo, czyli wyrób kobietopodobny – bez zainteresowań, znajomych i z masą wolnego czasu – powinieneś się spodziewać, że love story bardzo szybko zamieni się w zaborczy koszmar.

Podsumowując: Znajdź sobie kobietę, która będzie dla Ciebie muzą, napędzającą do tego, by jeszcze odważniej realizować swoje cele i się rozwijać.

4. Pamiętaj o kumplach. Kobiety przychodzą i odchodzą. Nieważne, jak głęboką masz relację ze swoją dziewczyną, ona kiedyś dobiegnie końca. A męska przyjaźń pozostanie zawsze. Gdy zachowasz się równie głupio co Krzysio, pewnego dnia staniesz w drzwiach przyjaciela i to właśnie on pomoże Ci się wygrzebać z dołka. Prawdopodobnie zrobi to nawet mimo faktu, że przez ostatnie miesiące go olewałeś. Tak więc pielęgnuj męskie przyjaźnie. Zawsze znajdź czas, by gdzieś wyskoczyć, a jeśli nie możesz – zadzwoń. Jeśli masz za dużo znajomych, by widywać się z każdym z osobna, możesz wybrać jeden dzień tygodnia, w którym spotkasz się ze wszystkimi naraz. W ten sposób zaoszczędzisz czas i dodatkowo w ciekawy sposób połączysz kumpli z różnych środowisk.

5. Nie wypadaj z gry. Utrzymuj znajomości z innymi dziewczynami lecz miej granicę, której nigdy nie przekroczysz. Prawda jest taka, że kobiety nigdy nie tracą umiejętności towarzyskich, bo nawet gdy są z kimś na poważnie, inni faceci non-stop próbują je poderwać. Nie doprowadź do sytuacji, w której po związku nie będziesz nawet w stanie powiedzieć „cześć” do dziewczyny, która Ci się spodoba. Związek ma Cię uzupełniać i rozwijać, a nie wychowywać na społeczną kalekę. Jeśli Twoja partnerka idzie do klubu i jest tam zagadywana przez facetów, to Ty również możesz na imprezie zaczepiać inne kobiety. Oczywiście niezobowiązująco, dla czystej zabawy i utrzymania męskiego vibe’u. Związek to nie więzienie. Warto jest trochę poluzować te granice, by się sobą nie udusić.

6. Bądź facetem, z którym ona chciała być. Nie daj jej się zmienić w trakcie trwania związku. Każda kobieta ma w swojej naturze wpychanie mężczyzny pod pantofel. One robią to nieświadomie lecz tak naprawdę żadna dziewczyna nie chce mieć za chłopaka usłużnego pizdusia. Wpierw Cię urobi, a później się Tobą znudzi, naturalna kolej rzeczy. Uświadom sobie, że ona związała się z Tobą dlatego, że podobały jej się cechy, jakie reprezentowałeś. Nie zmieniaj się, pozostań sobą. Trzymaj się tego, co działało na samym początku.

7. Miej do siebie szacunek. Nigdy, przenigdy nie pozwól na to, by Twoja dziewczyna zaczęła Cię krytykować i poniżać w obecności wspólnych znajomych. A jeśli taka sytuacja nastąpi, nie miej skrupułów – zrób jej taki dramat, żeby kolejnym razem zastanowiła się kilka razy, zanim zachowa się równie głupio. A jeśli sytuacja się powtórzy po prostu z nią zerwij. Już pierwszy taki incydent powinien być dla Ciebie sygnałem mówiącym, że coś tu jest nie tak. I jeszcze jedno, podsumowując temat szacunku: zlituj się nad honorem wszystkich facetów na Ziemi i pod żadnym pozorem, nigdy, przenigdy nie waż się nosić kobiecie torebki. Widziałem coś takiego kilka razy w życiu i do dziś śni mi się po nocach.

8. Rozmawiaj z nią. Ludzie nie doceniają siły szczerej rozmowy. Moim zdaniem prawie wszystkie nieporozumienia i problemy w relacjach biorą się z błędów w komunikacji bądź kompletnym jej braku. Rozmowa jest po to, by przedstawić swoje oczekiwania, wyraźnie zaznaczyć granice. Jeśli według Ciebie Twoja kobieta zachowuje się zbyt zaborczo, usiądź z nią na spokojnie i powiedz jej, że Ci się to nie podoba i potrzebujesz więcej przestrzeni. Wytłumacz wszystko tak, jak czujesz. Nigdy nie trzymaj w sobie emocji, bo zaczną się nawarstwiać i stworzą problem. Pamiętaj również o tym, by wszystkie inne kwestie, które Cię uwierają załatwiać na bieżąco. Nie odkładaj rozmowy na ważne dla Ciebie tematy na później.

Jako facet powinieneś dbać o to, by w miarę możliwości pozostać w związku niezależnym i samowystarczalnym. Niech kobieta Cię uzupełnia, lecz zawsze bądź gotów poradzić sobie bez niej. Musisz mieć plan awaryjny. Stosując się do powyższych wskazówek, nawet gdy związek się rozpadnie, Ty wciąż będziesz miał ciekawe życie wypełnione ludźmi, na których zawsze możesz liczyć i ulubionymi zajęciami, które pomogą Ci zapomnieć o rozstaniu. 


Tekst pierwotnie ukazał się na łamach pisma CKM nr. 11/14.

Zdjęcie: wallpapers.fansshare.com

 

comments powered by Disqus

Nie przegap

# • # • # • #

Już wiem, gdzie jesteś

#Dziennik

30

(Nie)zwykły poniedziałek

Przetrzyj swoją szybę

O vincencie

Dzięki swej determinacji zmienił się z zakompleksionego introwertyka w konkretnego, pewnego siebie faceta. Autor niniejszego bloga, współpracownik CKM oraz trener rozwoju osobistego.