Please enable JavaScript to view the comments powered by Disqus.
30 Lip
 KOMENTARZY
, , , ,
#Dziennik

Pożegnałem Białystok

Nie czułem tego. Leżałem po pożegnalnej imprezie w domku na działce. Był środek nocy. Na łóżku obok Nitro spał ze swoją kobietą. Pryczę dalej chrapał Specialized. Odwróciłem się na drugi bok i objąłem ramieniem ciepłe ciało Różowej. Wtuliłem twarz w jej pachnącą owocami szyję. Już pojutrze miałem opuścić rodzinne miasto i w ogóle tego nie czułem.

Większość znajomych pojechała już do domu, na noc zostało tylko kilka osób. Nie mogłem zasnąć. Nie dlatego, że już pojutrze miałem się na stałe wyprowadzić z rodzinnego miasta, ale dlatego, że w ogóle się tym nie przejmowałem. Dziwiło mnie to.
Kiedy podjąłem decyzję o przeprowadzce do Warszawy sądziłem, że kiedy ten moment w końcu nadejdzie będę miał mętlik w głowie, nie będę w stanie zebrać myśli. Być może w końcu oswoiłem się z tym faktem. W tamtym momencie przeniesienie się do innego miasta wydało mi się tak banalne, jak zrobienie sobie śniadania.

Nie byłem zdezorientowany, myślałem trzeźwo. Nie wahałem się. Czułem jedynie żal. Przejechałem dłonią po miękkiej skórze Różowej. Dlaczego musiałem ją poznać akurat trzy tygodnie przed wyjazdem? Niezła ironia, przez cały czas, gdy mieszkałem w Białymstoku narzekałem na brak odpowiednich dziewczyn do stałego związku, a gdy tylko postanowiłem się stąd wynieść trafiłem na kobietę, która zawróciła mi w głowie. Gdybym tu został mógłbym z nią być. Stolica nie jest daleko, ale po prostu wiem, że to nie ma prawa się udać na odległość. Postanowiłem cieszyć się tym, co mam w tej chwili. Jeśli ta relacja ma się sama wypalić – trudno. Niech tak będzie. Takie są zasady gry. Ale nie mam zamiaru tego kończyć przed czasem tylko dlatego, że tak podpowiada mi logika.

Wsłuchiwałem się w spokojny oddech Różowej. Moja dłoń pachniała jej cipką. Nie byłem pewien, kiedy znów ją zobaczę. Tak słodko spała, że przez chwilę zawahałem się, zanim silnym ruchem ściągnąłem jej niebieskie stringi poniżej wysportowanych pośladków.

Różowa otworzyła oczy i mruknęła cichutko.

comments powered by Disqus

Nie przegap

# • # • # • #

Już wiem, gdzie jesteś

#Dziennik

30

(Nie)zwykły poniedziałek

Przetrzyj swoją szybę

O vincencie

Dzięki swej determinacji zmienił się z zakompleksionego introwertyka w konkretnego, pewnego siebie faceta. Autor niniejszego bloga, współpracownik CKM oraz trener rozwoju osobistego.