Please enable JavaScript to view the comments powered by Disqus.
#Życie

Przyszłość jest teraz

Jeśli chodzi o czas, możesz być pewien tylko dwóch rzeczy – tego co było i tego co jest.

Przeszłość jest stała, już się wydarzyła i nie da się jej zmienić. Ukazuje Twoją drogę jako sumę decyzji, które podjąłeś. Nie masz wpływu na to, że dokonałeś kiedyś takich, a nie innych wyborów. To kalejdoskop wspomnień, w którym możesz dojrzeć, jak wydarzenia w Twoim życiu ukształtowały człowieka, jakim jesteś w chwili, gdy czytasz te słowa.

Nie ma czegoś takiego jak przyszłość, ona się nie wydarzyła. Wielu ludzi, gdy rozmawia o ‘przyszłości’, promieniuje dziwnym przeświadczeniem, że ich losem kieruje jakaś tajemnicza siła, która jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki naprawi ‘kiedyś’ wszystkie ich problemy i spełni mgliste marzenia. Wszystko co wystarczy robić to siedzieć na dupie i obserwować. To jest syndrom ‘kiedyś będę’. Musisz zrozumieć, że teraźniejszość jest najważniejsza, bo determinuje wszystko, co się wydarzy. To jakim będziesz człowiekiem jest bezpośrednim wynikiem tego, co robisz teraz. Prosty ciąg przyczynowo-skutkowy.

Jeśli całymi dniami tylko się opierdalasz, czas marnujesz grając na komputerze i chlasz browar, z nikim się nie spotykasz, nie masz na siebie żadnego pomysłu, który wcielasz w życie to bardzo prosto jest przewidzieć dokąd Cię to zaprowadzi, prawda? Ten brzuch będzie się powiększał. Za parę lat będziesz potrzebował lustra, żeby zobaczyć, czy jeszcze masz penis. Skoro nie potrafisz znaleźć kobiety teraz, to w przyszłości raczej nic się nie zmieni, nie masz co liczyć na cud. Ani dobra praca, ani dobre pieniądze też same Cię nie znajdą, przykro mi. To dość mocno przerysowany przykład, ale służy podkreśleniu jednej, podstawowej rzeczy: Twoja przyszłość zwymiotuje na Ciebie konsekwencją tego, co robisz TERAZ. Nie ma czegoś takiego jak „zrobię to jutro”. Całe życie ludzie robią coś „jutro”, a w konsekwencji nie robią nic NIGDY.

Albo bierzesz się za siebie, albo nie. Chciałbym, żebyś przestał sam siebie oszukiwać, że zrealizujesz swoje marzenia w mglistym ‚kiedyś’. Obaj wiemy, że takie pojęcie nie istnieje. Albo podejmij działanie już teraz, albo zapomnij. Aha, wyrzuć też ze słownika słowo ‚marzenia’. Nie ma marzeń, są cele do realizacji. Zacznij identyfikować w swojej głowie szkodliwe myślenie i odkładanie ważnych dla Ciebie rzeczy.

Niedobrze mi się robi od takich sformułowań jak:

„trzeba będzie to zrobić…” – jak to trzeba będzie? To chcesz tego, czy nie? Dlaczego w Twoim tonie głosu słychać totalną niechęć, prawie obrzydzenie? Jeśli z takim podejściem chcesz coś osiągnąć to ja mocno trzymam kciuki. Przyda Ci się.

„muszę kiedyś nad tym pomyśleć i zrobić coś w tym kierunku…” – jak to musisz? Ty nic nie musisz. Opowiadasz mi o swoich planach i wyjeżdżasz z „muszę kiedyś”? W takim razie mam nadzieję, że czujesz jeszcze do siebie szacunek, bo mój w stosunku do Ciebie właśnie wyparował.

„może samo się wszystko jakoś ułoży…” – kurwa stary, mam dla Ciebie przykrą wiadomość: chyba nie wymyślili jeszcze puzzli, które się same układają. Albo Ty je ułożysz, albo dalej będą leżały na tym dywanie. Im dłużej tak leżą, tym większe prawdopodobieństwo, że wkrótce pojawi się jakiś pies, który je wpieprzy lub się na nie ostentacyjnie wysra. Chcesz tego? To jesteś jełop.

Usiądź i zastanów się nad swoim życiem. Spójrz na to, kim jesteś w chwili obecnej i gdzie może Cię zaprowadzić Twoje obecne postępowanie. Jeśli prognoza Ci się nie podoba, to najwyższy czas przestać się opierdalać i coś zmienić, rozpocząć działanie, które zaowocuje satysfakcją i zwiększeniem szacunku do samego siebie. Tak, wiem że czasami to trudne. Ale zerknij za siebie. Gdy wspomnisz wszystkie wydarzenia ze swojego życia zauważysz, że większość zmian w Twoim życiu była konsekwencją działania, jakie podjąłeś. Nic nie działo się samo z siebie. Gdy nie robiłeś nic, czas po prostu płynął, a Ty dryfowałeś licząc, że fala wyrzuci Cię na Twoją wymarzoną plażę.

Nigdy nie zastanawiałeś się nad tym, że łatwiej jest po prostu do niej podpłynąć?

comments powered by Disqus

Nie przegap

# • # • # • #

Już wiem, gdzie jesteś

#Dziennik

30

(Nie)zwykły poniedziałek

Przetrzyj swoją szybę

O vincencie

Dzięki swej determinacji zmienił się z zakompleksionego introwertyka w konkretnego, pewnego siebie faceta. Autor niniejszego bloga, współpracownik CKM oraz trener rozwoju osobistego.